Ohayo...!!! Witam...!!!

Hej...;) Oto nowo powstały blog o tematyce SasuHina...Mam nadzieje, że umieszczone tutaj opowiadanie, zostanie pozytywnie rozpatrzone...;)
Serdecznie chciałabym także zachęcić do oglądania filmików, których jestem autorem, oraz do zaglądania w witrynę Youtube.com i oceniania moich prac.(mój nick: kuroinekoxD)
Moje opowiadania będą się pojawiać w każdy piątek( ewentualnie sobote rano...) , chyba, że pojawi się we mnie ogromne natchnienie, to będę dodawać wcześniej...;)
Z upływem czasu, mam zamiar dodać zdjęcia, filmiki itp.
Dlatego prosiłabym o cierpliwość i wyrozumiałość....;D
A więc zapraszam do czytania... i komentowania...;)


Kontakt ze mną:
gg: 13869849
e-mail: kuroinekoxp@o2.pl
(Proszę pisać na e-mail, bo na gg jestem bardzo rzadko ;D)

05 grudzień 2008

Odcinek 36 ,,...przyjemne z pożytecznym...?..''













Otworzyłam oczy. Słońce grzało dzisiaj wyjątkowo mocno. Podniosłam się powoli, delikatnie przypominając sobie wszystkie wydarzenia . Ostatnie kilka dni spędziłam z Sasuke. Zbliżyłam się do niego jeszcze bardziej. Zaczęłam go rozumieć, dażyć uczuciem. No właśnie....Jakiego rodzaju jest to uczucie...? Przyjaźń...? nie...to zbyt mało...Miłość...? zbyt dużo...Zgubiłam się we własnych odczuciach...serce jak i rozum platają mi figla ...nie pozwalają racjonalnie myśleć... Podniosłam się powoli i podeszłam do okna. Byłam cała obolała. Ostatniej nocy nie miałam zbyt dużo czasu na sen. Wraz z resztą drużyny musieliśmy pomóc w gaszeniu i odbudowie domu. Ktoś nas zaatakował...a my nie byliśmy na to przygotowani...Zaskoczyli nas...ale mimo tego, nic nikomu się nie stało...Szczęście w nie szczęściu...?...
Uśmiechnęła się delikatnie,patrząc w dal. Spostrzegła sylwetki ludzi którzy pracowali od samego rana przy resztkach zgliszczy. Nie spostrzegła tam żadnej znajomej twarzy. Przeciągnęła się leniwie gdy do pokoju weszła Temari.
-O...obudziłaś się już...to dobrze...Jak się czujesz...?
-wspaniale...a co z resztą...?
-Masz na myśli chłopaków...? Sasuke, Kiba i Matsume czekają na nas...
-Czekają...?
-Tak...ubieraj się...musimy obgadać naszą taktykę i dowiedzieć się innych rzeczy....
-Acha...
Po kilku minutach Hinata była gotowa i wraz z Temari przeszła do dużego, przestronnego pokoju w którym czekali na nich członkowie drużyny oraz z Matsume z rodziną...
-Proszę...usiądzcie...Temari-sama, Hinata-sama...
Posłusznie usadowili się na wyznaczonych miejscach. Ciszę przerwał głos Temari:
-A więc słucham...co chcecie nam powiedzieć...?
-A więc....Jak już pewnie słyszeliście...nasza wioska jest dręczona przez okoliczną mafie...a dokładniej-Klan Katara...-zaczął Ojciec Matsume.
-Wiemy...mieliśmy już z nimi do czynienia...są bardzo silni...
-Dokładnie...Oni są tak niebezpieczni,że nie cofną się przed niczym, aby osiągnąć swój cel...
-Ale jaki jest dokładnie ich cel....? Czego pragną...?
-Władzy...
-Władzy...?
-Tak...chcą przejąć rządy w kraju fal...następnie, chcą wzmocnić się na tyle, aby zaatakować także inne wioski...
-Rozumiem...a więc jakie jest nasze zadanie...?
-Musicie ich powstrzymać...To trudne i niebezpieczne...jeżeli nie jesteście wystarczająco silni...możecie zginąć...Dlatego pytam, czy jesteście na to gotowi....?
Temari przytaknęła o on mówił dalej:
-Musimy być w ciągłej gotowości....Niedługo ma się odbyć koronacja Matsume..i pewnie wtedy nas zaatakują...
-Rozumiem...a dokładnie...? Za ile...?
-Za 3 dni...
-3 dni...mamy bardzo mało czasu..ale myślę,że damy rade...Wypełnimy tą misję...Mam tu wspaniałych i silnych shinobich którzy na pewno pokonają Klan Katara...a co za tym idzie... w kraju fal zapanuje znowu spokój i porządek...
-Dziękuje wam...-Ojciec Matume schylił się na znak szacunku i rzekł po chwili:
-Pamiętajcie,że nasz dom jest waszym domem...Korzystajcie ze wszystkich dobrodziejstw...Matsume was oprowadzi...
-Dziękujemy bardzo...będziemy zaszczyceni...-podziękowała Temari gdy przywódca klanu Ikuto zniknął za drzwiami.
-Noooo....mam dość pracy....może się trochę zabawimy....?-powiedział Kiba przeciągając się leniwie.
-Nie zapominaj...że chociaż mamy trochę luzu to nadal jesteśmy na misji i mogą nas w każdej chwili zaatakować...Musimy być czujni...-Skarciła go Temari, lecz chłopak nie dawał za wygraną.
-Tak...tak...musimy po prostu pilnować Matsume...ale można połączyć przyjemność z pożytecznym....
-Hęę...? Co Ty kombinujesz...? Kiba...?


Gdy rozmawiali Sasuke i Hinata przyglądali się im z zaciekawieniem. Gdy nagle Kiba zwrócił się do dziewczyny.
-No...Hinata...? Co Ty na to...?
-Słucham...?
-Słyszałem, że są tu gorące źródła...Chce tam iść...Będzie fajnie...zgadzasz się, prawda...?
-Hm...byłoby fajnie...ale...-zatanawiając się spojrzała na Sasuke. Był zamyślony. Nieobecny. Nagle wstał i oczepując spodnie, powiedział:
-Czemu nie...możemy iść...
-No to ustalone...Matsume...prowadź nas...
-Tak...jest...-przytaknoł, salutując.
Doszliśmy do gorących źródeł. Będąc w szatni kobiet, rozbierając się, myślałam o Sasuke...od tamtej pory z nim nie rozmawiałam....kurcze....to jego zachowanie...Gdy myślę,że go rozgryzam..to on robi coś niespodziewanego i nadal pozostaje dla mnie zagadką...
-Rety..co za dziwny człowiek...-szepnęłam,gdy nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu.
-Hinata...mówiłaś coś...?-zapytała Temari a ja zarumieniłam się, tłumacząc,że tylko głośno myślę.
Po chwili weszliśmy do gorących źródeł.
-aaa...ale przyjemnie....-westchnęłam, rozpływając się w gorącej wodzie.
-tak...relaksująco...-wtórowała mi Temari.



W tym samym czasie, za cienką ścianą, Sasuke, Kiba i Matsume także weszli do gorących źródeł.
-psssss....chłopaki....mam super pomysł....-szepnął Kiba, uśmiechając się tajemniczo. Matsume i Sasuke nadstawili uszu.
-Co wy na to....?
-Nic z tego...to nie wyjdzie...-odpowiedział stanowczo Sasuke
-Jasne...mów co chcesz...Ja nie mam zamiaru stracić takiej szansy...
-No ja też ide...!-powiedział Matsume wstając z wody.
Razem z Kibą weszli na kamienie które, były przyległe do ściany za którą znajdowały się dziewczyny. Wdrapując się na sam szczyt, kątem oka próbowali je podejrzeć.
-Hę...? Gdzie one są...?-szepnął Kiba zaskoczony.
-Mam was....! Zboczeńce...!!!!!!!!!!-Nagle przed jego oczami ukazała się Temari, która bez względnych wyjaśnień, dała oby dwóm w twarz. Spadli na sam dół a ona krzykneła:
-Jak was jeszcze raz zobaczę to nie ręczę za siebie...-pokazując pięść, zniknęła za ścianą.
-A nie mówiłem,że to nie wyjdzie...?-powiedział Sasuke podchodząc do poobijanych chłopaków.



Po chwili Temari zadała mi (chyba od dawna nurtujące ją) pytanie:
-Hinata...to nie moja sprawa...ale co jest miedzy tobą a Sasuke...?
-hę....?-zarumieniłam się. Coraz więcej osób zadaje mi to pytanie. Co jest grane...? Czy to tak widać...?
-O...o...o...o...czym Ty mówisz...?!!?! Ja się z nim tylko przyjaźnie....
-aaaaaaaaaaaaaa...myślę, że to coś więcej....
-dlaczego....?
-Jego zachowanie w stosunku do Ciebie...Widać ,że mu na tobie zależy....
-Zależy....?
-No....ale nie dziwie się mu...-uśmiechnęła się diabelsko-...z takimi piersiami zdobędziesz każdego...Jak Ty je wyhodowałaś...?!?!?!-Po tych słowach, rzuciła się na nią, macając jej ,,dwa atuty''...
-Ach...Temari...przestań...Prosze cię....aaa...
-No daj je pomacać...Musze ocenić, czy są prawdziwe...
-Ale Temari...to....aaaaa
Chłopacy słysząc te krzyki, z każdą chwilą robili się coraz bardziej czerwoni....


***********************



Po pewnym czasie, gdy wyszli z gorących źródeł, spotkali się w knajpce. Usiedli, a Temari wraz z Matsume, poszli zamówić coś do jedzenia. W tym czasie, Kiba zaczął zagadywać Hinate:
-Ten...hm..Hinata...czy coś się działo...no wiesz jak się rozdzieliliśmy....
-Działo...? O czym ty mówisz...?
-eee...no....wiesz....
-??????
Dotąd,siedzący obok Hinaty w milczeniu Sasuke, aby dokuczyć koledze, złapał ją za policzek i powiedział:
-A coś taki ciekawski...? To nasza słodka tajemnica...
-Ej...!!!!! Puść ją.....!!!!-bulwersował się Kiba a Sasuke nie dawał za wygraną.
-czemu...?
-Cholera...!!!! Slyszysz....!?! Zostaw ją....!!!
-Sa....Sa....suke....zoslaw....mne....psestań....-mówiła Hinata niewyraźnie lecz krzyki Kiby ją zagłuszały.
-Ej.....!!!!!!!!!!!
-to fajna zabawa....
-Dobra...dosyć tego...przynieśliśmy jedzenie...-krzyknęła Temari, przekrzykując wszystkich i usiadłwszy między Matsume a Kibą ,zaczęła pałaszować jedzenie. Reszta podążyła za jej przykładem. Po chwili całe jedzenie ze stołu zniknęło.
-Ale się najadłem....-powiedział Kiba klepiąc się po brzuchu.
-Jestem pełny...nic bym już nie przełknął....
-No nie dziwie się...nic nie zostało....-powiedziała Temari, patrząc na niego z ironią.
-Chciałbym wznieść za was toast....-rzekł Matsume, wstając i rozlewając wszystkim sake.
-Za to...że zostaliście....i macie odwagę chronić mój kraj....! Wasze zdrowie....!
Kieliszki poszły w ruch, a Hinata patrząc na swój, cały czas pełny, szepnęła:
-Ja....eeee....to...
-Hinata...nie pijesz....?-zapytał Matsume a wszyscy popatrzyli na nią zaciekawieni.
,,Nigdy nie piłam....zawsze jest ten pierwszy raz...''-pomyślała.
-Nie...nie....ZDROWIE..!!!!-powiedziała i nerwowo wlała napój do ust.Poczuła gorzkawy smak i wewnętrzne ciepło a na jej twarzy pojawił się rumieniec.
-Hi...hinata...? W porządku...?-zapytał Sasuke, widząc, że dziewczyna zaczęła się dziwnie chwiać.
-Doskonale....!!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknęła, wstając i łapiąc butelkę sake.
-Do dna....!!!!!!!!!!!!-po czym cała jej zawartość zniknęła w ustach dziewczyny. Chłopak patrzył na nią zaskoczony. Przy śpiewach i tańcach minął im cały wieczór. W którymś momencie, Hinata,
będąc już dobrze wstawioną,zasypiała na stojąco. Sasuke widząc,że dziewczyna na trzeźwo nigdy by się tak nie zachowała. Podszedł do niej i wrzucając ja na swoje barki wyszedł z lokalu.
-EJ...SASUKE...?! Co ty wyrabiasz...!?? Ja chce się bawić...
-Jutro będziesz mi za to wdzięczna....
-O czym...ty u licha gadasz....Ja nigdy się tak dobrze nie bawiłam....!!!!
Chłopak westchnął lecz Hinata nie dawała za wygraną.
-Nooooo..daj spokój....JA chce się bawić....SSSSSSSSSAAAAAAAAAAAAAAASSSSSSSUKEEEEEEEEEEEEEEEEE,,,,,
-Rety......-westchnął i posadził ją na najbliższej ławce. Blask księżyca oświetlił jej jasną cerę. Ona patrzyła na niego przenikliwie, a on odwzajemnił gest. Po chwili usiadł obok.
-Dlaczego to robisz....?-zapytała spokojnie, a on popatrzył na nią zaskoczony.
-Dlaczego się o mnie troszczysz....martwisz....? Pomagasz mi...jesteś przy mnie....Co Ty właściwie do mnie czujesz...Sasuke....?
Zbliżyła się do niego. Ich twarze dzieliła kilkucentymetrowa przerwa....
-Ja...-szepnął, próbując ułożyć jakieś sensowne zdanie.
-Ja...poprostu....-niedokończył gdyż dziewczyna złożyła na jego ustach delikatny pocałunek, po czym zsuneła się w jego ramiona. Chłopak był tak zaskoczony tym co się przed chwilą stało, że nie potrafił wymówić żadnego słowa.Siedział tak przez chwile jak zahipnotyzowany gdy usłyszał nagle chrapanie. Spuścił głowę i popatrzył na dziewczynę.
-Hi...Hinata...śpisz...?!-zapytał lecz nie uzyskał żadnej odpowiedzi. Dziewczyna była oparta o jego ramie. Popatrzył na nią zaskoczony i szepnął:
-zasneła....-uśmiechnął się tajemniczo, wziął ją na ręce i zaniósł do jej pokoju w domu Matsume.






Wow...ale mam dzisiaj natchnienie....;];] hehehe...mam nadzieje, że się podoba....;];]

7 komentarze:

  1. Rany dzisiaj zlazłam Twoją stronę świetnie piszesz wszytko przeczytałam w jedne dzień i czekam na następną notke

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. wreszcie jakieś działania ;> Hinata bedize miała kaca ;D
    Sor@

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Po pijaku dopiero wychodzi co tam na dnie człowieka leży!A Sasek coraz bardziej nieprzewidywalny!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Heh,to ja znowu.Chciałam tylko powiedzieć,że pojawiła się PIERWSZA nota na moim nowym blogu(tym razem o Kakashim)
    http://mozesz-mnie-nienawidzic-byle-bys-mnie-kochal.blog.onet.pl/
    Jak masz chęć,czas i w ogóle to zapraszam!Pozdr.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. KOBIETO PISZ NOWĄ NOTĘ!xD U mnie newsik na http://sasuhina-razem-a-jednak-osobno.blog.onet.pl/ Jak masz chęć to wpadaj^^

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Szkoda, że to po pijaku było :)
    ognw

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Wow wreszcie :* coś czuję że jak Hinata wytrzeźwieje będzie jeszcze bardziej roztrzęsiona emocjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Witaj...;) Pozostawiając komentarzyk masz u mnie wielkiego buziaka..:* hehe....;]