-Heh…a więc jesteś tutaj aby mi przeszkodzić…..? Niedoczekanie twoje….!!!! –krzyknął napastnik ściskając Hinatę mocniej.
-Niepotrzebnie się fatygowałeś bo ona jest już martwa….!!!!!-krzyknął i wyciągając nóż, próbował wbić go w dziewczynę. W tym samym czasie Sasuke wykonał kilka pieczęci i krzyknął:
-Tsukuyomi Moon Phase
Z ziemi, obok dziewczyny i napastnika pojawiły się dwa węże które oplotły chłopaka blokując mu możliwość poruszania się. Hinata wyrwała się z jego uścisku i odsunęła kilka metrów dalej.
-Heh…nieźle…-szepnął napastnik, po czym uśmiechnął się. Z jego ciała zaczęła wydobywać się ciemna jak smoła chakra.
-Karasi…Kora…Nepto…-szepnął, a węże które go oplatały, zgniły, spadając na ziemię. On spojrzał na Hyuugę i otrzepując się, powiedział:
-No…a więc, na czym skończyliśmy…?
Wyciągnął rękę w kierunku Hinaty i ruszył w jej kierunku.

-Nie podchodź do mnie….! Odsuń się…!- krzyknęła dziewczyna histerycznie upadając tyłem na ziemię.
-Nie bój się. To nic strasznego umrzeć.-rzekł, lecz nagle spostrzegł,że obok niego zjawił się Sasuke.
-Nie waż się jej tknąć!!!-krzyknął, po czym wyciągnął miecz i wymawiając jakąś regułkę, uderzył w napastnika. Ten został wyrzucony kilka metrów dalej, uderzając w ścianę jaskini, która skruszyła się.
Uchiha nie odwracając się, zapytał Hyuugi:
-Hinata, w porządku…?
-ym…-dziewczyna przytaknęła a chłopak mówił dalej:
-Wszyscy są cali. Sakura i Naruto zajęli się ludźmi i złoczyńcami którzy byli na zewnątrz. W wiosce ludzie także są bezpieczni, Gaara wraz ze swoimi ludźmi wszystkim się zajęli…
-Dlaczego…
-E…?-chłopak odwrócił się i zobaczył zapłakaną twarz Hinaty.

-Dlaczego…
-Cze…cze…czemu….płaczesz…..?!-zapytał zdezorientowany Sasuke wymachując rękoma.
-Dlaczego przyszedłeś….
-E….? co to za dziwne pytanie….?
-To nie jest dziwne pytanie głupku….
-Głup….hę….? że co….?

-to dlatego ….że myślałam że to już koniec ,a Ty głupku się zjawiłeś….wtedy…a Ja myślałam….i dlatego….-mówiła dziewczyna niewyraźnie płacząc coraz bardziej.
-Oj…oj…uspokój się…to, znaczy się…-mówił Sasuke próbując ją uspokoić.
-Chce się uspokoić ale nie mogę….! To wszystko przez Ciebie….!
-E….? przeze mnie….!? To tak odwdzięczasz się osobie która Cie ocaliła….?
-ponieważ….tak się martwiłam…myślałam,że to koniec…że już Cie nie zobaczę….a Ty…tak…i dlatego…
Chłopak uśmiechnął się, widząc jak dziewczyna niezrozumiale próbuje powiedzieć to, co w tej właśnie chwili czuje.

-Już…już…-szepnął, po czym zaczął rękawem wycierać łzy z twarzy Hinaty.
-nie płacz…nie pasuje Ci taki grymas twarzy…
Dziewczyna spojrzała na niego i uśmiechnęła się.
-No…już w porządku. Jestem przy tobie, prawda….?
Hinata spojrzała znowu na jego twarz a w jej oczach znowu pojawiły się łzy.
-EEEE….?!?!! Dlaczego znowu płaczesz….?!
-A myślisz,że kogo to wina, Głupku… Mówiąc takie rzeczy…ty…-mówiła,lecz tym razem, na jej twarzy oprócz łez, pojawił się także nieśmiały uśmiech.
Chłopak stojąc naprzeciw Hinaty, zmrużył oczy , a na jego jasnej, spokojnej twarzy zarysował się delikatny uśmiech.
Nagle, usłyszeli chichot dobiegający z miejsca, w które uderzył ich przeciwnik. Obrócili się gwałtownie i ujrzeli, jak wstając spod gruzów uśmiecha się szaleńczo,mówiąc:
- Może skończymy te gierki i zaczniemy walczyć na poważnie…?
Po tych słowach wyprostował się i patrząc pewnym wzrokiem na nich, skrzyżował dłonie, splatając je w kilka nieznanych pieczęci. Jego ciało oplotła niczym sieć czarna jak smoła chakra.
- Karasi…Kora…Nepto…- krzyknął, a po tych słowach jego ciało zaczęło się deformować i zmieniać formę.
Na całym jego ciele pojawiła się czarna długa sierść. Jego dłonie jak i nogi zwiększyły swój rozmiar, przy czym wyrosły na nich ostre jak brzytwy długie pazury. Jego twarz wydłużyła się, zmieniając się w twarz zwierzęcia, przerażające ślepia jak i długie kły przypominały pysk wilka.
Świdrującym wzrokiem spojrzał na przerażoną Hinatę wydobywając z siebie głośny ryk. Cała Jaskinia zatrzęsła się, a ziemia zdawała się drżeć pod wpływem jego siły.

Sasuke widząc, że sytuacja zrobiła się niebezpieczna, przyjął pozycję obronną, wyciągając miecz. Nie spuszczając wzroku z wroga, szepnął w stronę dziewczyny:
-Hinata…musisz zrobić to co powiem.
-E…?-Hyuuga spojrzała na niego czując wzrastające z każdą sekundą napięcie.
-Weź Staruszkę i zabieraj się stąd.-dodał, a Hinata spojrzała na niego z niedowierzaniem.
-O…O czym Ty mówisz….?! Nie zostawie Cię samego…przecież to…
-NIE CZAS TERAZ NA KŁÓTNIE!-Krzyknął, a dziewczyna natychmiast zamilkła.
-Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z takim przeciwnikiem. To nie jest zwykły shinobi taki jak Ty czy Ja. Jest niebezpieczny. Na domiar złego jesteś jego celem.Dlatego, cokolwiek by się nie działo musisz stąd uciec za wszelką cenę. Rozumiesz…?
-Ale…
-Koniec Dyskusji!
Hinata spojrzała na niego wyciągając w jego kierunku dłoń. Chciała coś jeszcze powiedzieć, lecz napastnik, zmieniony w wilkołaka, ruszył w ich kierunku, szczerząc kły.

Uchiha widząc nadbiegającego w ich kierunku bestie, złapał za ramie Hinate i odepchnął ją kilka metrów dalej, a sam przyjął na Siebie atak potwora.
-Sasuke…!- krzyknęła Hinata, widząc, jak chłopak szarpie się z wilkołakiem kilka metrów dalej.
Uchiha trzymając potwora krzyknął w kierunku dziewczyny:
-UCIEKAJ…! JUŻ…!!!!!!!!

Hinata stanęła nie wiedząc, co powinna zrobić. Nie chciała zostawiać Uchihę samego, bała się o nie go, z drugiej zaś strony, była zbyt przerażona, aby walczyć z tym potworem. Doskonale zdawała sobie sprawę,że w tym stanie jest dla niego łatwym celem.

Patrząc przez chwilę na walczącego Sasuke zacisnęła zęby i ze łzami w oczach odwróciła się na pięcie i pobiegła w stronę wyjścia….

suuuuuuuuuuuuuuuuper poprostu zapiera dech w piersi .. :) Kija-chan
OdpowiedzUsuń na zawszeAle Sasuś naszej Hinaci broni ..! Czekam na nexta ;*;*
OdpowiedzUsuń na zawszeWilkołaczek?! ja kocham wilkołaczki xD
OdpowiedzUsuń na zawszeSor@
Ona powinna walczyc! Foch! xD
OdpowiedzUsuń na zawszeA nota fajna chociaż moim zdaniem 60 była leprza ;p
swietna notka...Sasuke broni Hinacie...czekam na nexta:)
OdpowiedzUsuń na zawszeHeh ależ Sasek waleczny....czy jak tam xD czekam na 62 z niecierpliwością
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietna nota^^ ALE PISZ SZYBKO BO SIĘ DOCZEKAĆ NIE MOGĘ!!! czekam i czekam...
OdpowiedzUsuń na zawszeJa bym została tak daleko, aby być dostatecznie blisko, jednak na tyle daleko, aby nic się nie stało :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOgniowłosa