-Retyyy...ale Hinata się wściekła...Pierwszy raz ją widziałam w takim stanie...huh...zaskoczyło mnie to...-powiedziała Sakura, rozmyślając nad zachowaniem swojej przyjaciółki. Gdy przechodziła obok skupiska krzaków usłyszała szelest i czyjeś jęknięcie.
-D...D..DUCH!? -Krzyknęła patrząc na to miejsce z przerażeniem.
-eeeeeeeeeeeeeee....
-CO TO DO DIABŁA MOŻE BYĆ!?-krzyknęła znowu i wolnymi krokami podchodziła coraz bliżej i bliżej. Nagle czyjaś ręka złapała ją za nogę.Dziewczyna zbladła i pisnęła przerażona wymachując nogą we wszystkie możliwe strony.
W czasie histeryzowania zauważyła,że ten straszny osobnik to nikt inny ale bardzo dobrze znana jej postać.
-NARUTO? CO TY DO CHOLERY WYRABIASZ?!!? CHCESZ MNIE PRZESTRASZYĆ NA ŚMIERĆ!?
Chłopak nie odpowiedział (co w jego przypadku jest bardzo dziwne), więc dziewczyna zamilkła i kucnęła nad nim.
-Jest nieprzytomny?
Złapała go za bluzę i potrząsała energicznie w każdą stronę próbując w ten sposób wybudzić go z letargu.

Po chwili chłopak ocknął się i spojrzał w pół nieprzytomnym wzrokiem na dziewczynę.
-S...Sakura? Co się stało?
-To raczej Ja powinnam zadać to pytanie. Znalazłam Cie tu nieprzytomnego...
Chłopak usiadł w pół siadzie łapiąc się za obolałą głowę.
-To...
-a nieważne...Jesteś cały?
-A...Już pamiętam!
-hę?-dziewczyna spojrzała na niego ironicznie, gdyż chłopak nie usłyszał jej pełnego troski pytania.
-Przed chwilą prawie pocałowałem Hinate.
Nastała martwa cisza a wraz z nią zamarła twarz dziewczyny, która nie okazywała żadnych emocji.Po chwili szepnęła pod nosem:
-...rozumiem....
Wstała a chłopak spojrzał na nią zaskoczony.Ona zacisnęła pięści i z nienawiścią w głosie powiedziała...
-A WIĘC....
-Sa...Sa..Sakura!!! Cze...czekaj!
-...ŻYCZĘ POWODZENIA!!!!!!!!!-krzyknęła i całą swoją siłą uderzyła chłopaka który przeleciał kilkanaście metrów dalej odbijając się kilka razy o ziemie, aż w końcu zatrzymując się na jakimś drzewie,ponownie stracił przytomność.

-RETY...MOGŁAM GO W CALE NIE BUDZIĆ....ŻEBY TAK MNIE WKURZYĆ....!-wyzywała pod nosem idąc twardym krokiem w stronę budynku.
***************************************
W tym samym czasie Hinata przechadzała się po placu rozmyślała nad tym, co powiedziała jej Sakura.
-,,kasai de kokuhaku ''tak?-szepnęła patrząc na błękitnie niebo. Uśmiechnęła się pod nosem i dodała:
-Zapowiada się ciekawie...

Pewno!
OdpowiedzUsuń na zawszeogniowłosa
Hehe czyżby Sakura była zazdrosna? :)
OdpowiedzUsuń na zawsze