Ohayo...!!! Witam...!!!

Hej...;) Oto nowo powstały blog o tematyce SasuHina...Mam nadzieje, że umieszczone tutaj opowiadanie, zostanie pozytywnie rozpatrzone...;)
Serdecznie chciałabym także zachęcić do oglądania filmików, których jestem autorem, oraz do zaglądania w witrynę Youtube.com i oceniania moich prac.(mój nick: kuroinekoxD)
Moje opowiadania będą się pojawiać w każdy piątek( ewentualnie sobote rano...) , chyba, że pojawi się we mnie ogromne natchnienie, to będę dodawać wcześniej...;)
Z upływem czasu, mam zamiar dodać zdjęcia, filmiki itp.
Dlatego prosiłabym o cierpliwość i wyrozumiałość....;D
A więc zapraszam do czytania... i komentowania...;)


Kontakt ze mną:
gg: 13869849
e-mail: kuroinekoxp@o2.pl
(Proszę pisać na e-mail, bo na gg jestem bardzo rzadko ;D)

26 luty 2010

ODCINEK 68 ,,Miłość...To aż tak trudne uczucie?’’




-Retyyy...ale Hinata się wściekła...Pierwszy raz ją widziałam w takim stanie...huh...zaskoczyło mnie to...-powiedziała Sakura, rozmyślając nad zachowaniem swojej przyjaciółki. Gdy przechodziła obok skupiska krzaków usłyszała szelest i czyjeś jęknięcie.
-D...D..DUCH!? -Krzyknęła patrząc na to miejsce z przerażeniem.
-eeeeeeeeeeeeeee....
-CO TO DO DIABŁA MOŻE BYĆ!?-krzyknęła znowu i wolnymi krokami podchodziła coraz bliżej i bliżej. Nagle czyjaś ręka złapała ją za nogę.Dziewczyna zbladła i pisnęła przerażona wymachując nogą we wszystkie możliwe strony.
W czasie histeryzowania zauważyła,że ten straszny osobnik to nikt inny ale bardzo dobrze znana jej postać.
-NARUTO? CO TY DO CHOLERY WYRABIASZ?!!? CHCESZ MNIE PRZESTRASZYĆ NA ŚMIERĆ!?
Chłopak nie odpowiedział (co w jego przypadku jest bardzo dziwne), więc dziewczyna zamilkła i kucnęła nad nim.
-Jest nieprzytomny?
Złapała go za bluzę i potrząsała energicznie w każdą stronę próbując w ten sposób wybudzić go z letargu.
Po chwili chłopak ocknął się i spojrzał w pół nieprzytomnym wzrokiem na dziewczynę.
-S...Sakura? Co się stało?
-To raczej Ja powinnam zadać to pytanie. Znalazłam Cie tu nieprzytomnego...
Chłopak usiadł w pół siadzie łapiąc się za obolałą głowę.
-To...
-a nieważne...Jesteś cały?
-A...Już pamiętam!
-hę?-dziewczyna spojrzała na niego ironicznie, gdyż chłopak nie usłyszał jej pełnego troski pytania.
-Przed chwilą prawie pocałowałem Hinate.
Nastała martwa cisza a wraz z nią zamarła twarz dziewczyny, która nie okazywała żadnych emocji.Po chwili szepnęła pod nosem:
-...rozumiem....
Wstała a chłopak spojrzał na nią zaskoczony.Ona zacisnęła pięści i z nienawiścią w głosie powiedziała...
-A WIĘC....
-Sa...Sa..Sakura!!! Cze...czekaj!
-...ŻYCZĘ POWODZENIA!!!!!!!!!-krzyknęła i całą swoją siłą uderzyła chłopaka który przeleciał kilkanaście metrów dalej odbijając się kilka razy o ziemie, aż w końcu zatrzymując się na jakimś drzewie,ponownie stracił przytomność.
-RETY...MOGŁAM GO W CALE NIE BUDZIĆ....ŻEBY TAK MNIE WKURZYĆ....!-wyzywała pod nosem idąc twardym krokiem w stronę budynku.

***************************************
W tym samym czasie Hinata przechadzała się po placu rozmyślała nad tym, co powiedziała jej Sakura.
-,,kasai de kokuhaku ''tak?-szepnęła patrząc na błękitnie niebo. Uśmiechnęła się pod nosem i dodała:
-Zapowiada się ciekawie...

2 komentarze:

Witaj...;) Pozostawiając komentarzyk masz u mnie wielkiego buziaka..:* hehe....;]