Ohayo...!!! Witam...!!!

Hej...;) Oto nowo powstały blog o tematyce SasuHina...Mam nadzieje, że umieszczone tutaj opowiadanie, zostanie pozytywnie rozpatrzone...;)
Serdecznie chciałabym także zachęcić do oglądania filmików, których jestem autorem, oraz do zaglądania w witrynę Youtube.com i oceniania moich prac.(mój nick: kuroinekoxD)
Moje opowiadania będą się pojawiać w każdy piątek( ewentualnie sobote rano...) , chyba, że pojawi się we mnie ogromne natchnienie, to będę dodawać wcześniej...;)
Z upływem czasu, mam zamiar dodać zdjęcia, filmiki itp.
Dlatego prosiłabym o cierpliwość i wyrozumiałość....;D
A więc zapraszam do czytania... i komentowania...;)


Kontakt ze mną:
gg: 13869849
e-mail: kuroinekoxp@o2.pl
(Proszę pisać na e-mail, bo na gg jestem bardzo rzadko ;D)

14 grudzień 2011






ODCINEK 75 ,,Magia klątwa a może przeznaczenie? Cz.2''



Płynęła w czarnej wodzie, cięła ją gładko i szybko. Wiszący na niebie wielki,lśniący księżyc rzucał na jezioro srebrzysty blask. Opodal majaczyła czarna linia drzew. Dobrnęła prawie do brzegu. Woda była ciepła i ciemna,prawie jak krew. I wtedy zrozumiała,dlaczego. To była krew. Pławiła się w jeziorze ciepłej, świeżej krwi.
Obudziła się w jednej chwili z trudem łapiąc oddech.
-Znowu…-szepnęła Hinata przeczesując ręką włosy,
-Znowu jakiś dziwny sen…dodała, machinalnie rozglądając się po pokoju.
,,Nie ma go.’’ Pomyślała, rozciągając się.
-Nie nie nie.,,,Przecież coś postanowiłam…!
Wstała szybko i energicznie zaczęła się rozciągać. Zapowiadało się na piękny udany dzień. Mimo, że na dworze zaczynało się robić chłodno, nie przeszkadzało to ptakom na śpiewanie porannych ballad.
,,Dzisiaj.Tak.To doskonały czas. Pójdę do Sasuke i mu powiem co o tym wszystkim myślę!’’
Szybko ubrała się, zawiązała włosy i błyskawicznie wybiegła z pokoju wpadając na Swojego kuzyna Nejiego.
-ee….Neji…Przepraszam.!
Chłopak podrapał się po głowie przytakując że wszystko jest w porządku.
Dziewczyna wybiegła na plac, z gracją przeskoczyła dwa słupy na których aktualnie ćwiczyła jej młodsza Siostra, i przy pełnej prędkości weszła w zakręt i zniknęła za murem.
-Do diabła…Co to było? –zapytała samą Siebie Hanabi zeskakując ze słupka na ziemie.
-Gdzieś jest jakaś wyprzedaż czy co?-dodała.

****************

Biegła i biegła a im bardziej zbliżała się do domu Uchihy tym stawała się wolniejsza, jakby mniej pewna Siebie. Gdy na horyzoncie był już widoczny dom chłopaka, Hinate napadło zwątpienie.
,,NIE DAM RADY!!!!!’’ krzyknęła w myślach mimowolnie idąc do przodu.
,,Co Ja mu niby powiem? Co JA sobie wyobrażałam! W ogóle tego nie przemyślałam!!! Jestem beznadziejna…Sama determinacja na nic mi się nie zda!...’’
Szła, a jej kroki robiły się coraz bardziej ociężałe.
,,Wróć …wróć póki jeszcze możesz…!!! ‘’-krzyczały jej głosy w głowie.
Nim się spostrzegła stała przed główną bramą domu.
-BOŻE, JUŻ TU JESTEM!!!!! -krzyknęła łapiąc się za głowę. Chodząc raz w lewo raz w prawo zastanawiała się co dalej.
-Co Ty się tak czaisz? Jesteś jakimś płatnym mordercom czy jak ? Bo jak tak, to ten co Cię wynajął niech zażąda zwrotu pieniędzy bo coś beznadziejnie Ci idzie…
Podniosła wzrok i ujrzała chłopaka stojącego jakieś 3 metry od niej. Nie była pewna czy on wchodził czy wychodził ze swojej posiadłości ale w tym momencie nie miało to dla niej znaczenia.
-Sa…Sa…Sasuke…! TY…Posłuchaj…Bo..Ja…postanowiłam…-dziewczyna jąkała się a przeszywający Ją wzrok chłopaka sprawiał że denerwowała się jeszcze bardziej. Wzięła głęboki oddech, stanęła na baczność niczym wysoko postawiony oficer i jednym tchem jak robot wyszeptała:
-Wczoraj na zakupach Ino uświadomiła mi, że powinnam Być ze Sobą szczera a więc przeciw wszystkim przeciwnością przyszłam tutaj i Ja…. chciałam… -na końcu dziewczyna zająknęła się i wbiła wzrok w ziemie. Było to związane nie tylko brakiem powietrza ale coraz to większym zażenowaniem.
Chwila ciszy. Powiał mroźny wiatr, złote liście omiotły jej nogi.
-Zrobię herbatę. Wejdziesz do środka?
Dziewczyna spojrzała na niego. Stał naprzeciw niej lecz głowę miał odwróconą w stronę domu.
-ym…- przytaknęła i ruszyła za nim w stronę posiadłości.

**************





,,Boże..jest jeszcze gorzej!!!


Zaproponował wejście a Ja głupia się zgodziłam! Trzeba było zostać na zewnątrz jak coś miałabym jakąś opcje ucieczki a tak!?!?! ,,
Spojrzała na chłopaka. Siedział naprzeciw niej i w milczeniu nalewał herbatę do porcelanowych kubków.
,,Cholera jasna on się nawet nie odzywa!!! Kamisama… Ratuj mnie… Ratuj bo Ja dostane zaraz zawału….!!!! O czym on myśli…. A jak ma jakiś plan?! Jestem stracona…! Już po mnie!!! ‘’
-Hinata
Dziewczyna drgnęła i spojrzała na niego przerażona. On nie patrząc na nią przysunął w jej stronę kubek.
-Proszę. Herbata.
Dziewczyna wzięła ją i kiwnięciem głowy podziękowała. Nie miała siły aby wydobyć z Siebie jakikolwiek dźwięk.
Tik tok. Tik tok. W tej ciszy tykanie zegara brzmiało jak uderzenia gongu. Tik tok. Kolejny łyk herbaty.
,,Jest pyszna,, pomyślała Hinata rozkoszując się aromatem. Rozglądnęła się po pokoju. Był duży ale nie wydawał się pusty . Na samym środku był stół (przy którym aktualnie siedzieli).Na lewej ścianie tuż obok okna stał kredens a na nim różne przedmioty, jakieś papiery, świeczki , książki. Tym co przykuło Hinaty uwagę była postawiona w prawym rogu ramka. Niestety słońce padało w taki sposób iż nie było widać jakie osoby są na zdjęciu.
-Hinata.
Tik tok. Zegar wystukał pełną godzinę.
-Przepraszam.
Dziewczyna spojrzała na niego lecz chłopak jakby unikał jej wzroku.
-Sasuke spójrz na mnie. –szepnęła, czując jakby z serca spadł jej wielki ciężar.Chłopak usłuchał.
-Posłuchaj…Bo…Ja powiem to tylko raz…Długo nad tym myślałam…
-Hinata.
-myślałam i doszłam do wniosku…
-Hinata!
-że tak naprawdę Ja…
-Hinata!!
-NO CO JEST PRÓBUJE COŚ POWIEDZIEĆ!
Spojrzała na Chłopaka i ujrzała jego przerażoną minę.
-Sasuke…Cz…czemu się tak na mnie patrzysz.
Chłopak gwałtownie wstał i ruszył w stronę kredensu.
-Nie ruszaj się…
-O czym Ty mówisz…? Co się dzieje…?
Patrzyła na niego zaskoczona jak zdenerwowany szuka czegoś, klnąc coś pod nosem.
-Mam!-krzyknął triumfalnie i wyciągnął niewielkie lusterko.
-Mam dosyć. Ostatnio Sasuke jesteś jakiś dziwny. Ja tu przyszłam a Ty..Ty…masz zamiar się przeglądać w lusterku?!
Podszedł do niej i trzymając przed nią lusterko rzekł:
-Spójrz.
-Nie będę się oglądać. Wiem. Na pewno wyglądam strasznie! Nie masz pojęcia jak się śpieszyłam żeby tu przyjść.
-Nie o to chodzi! Czemu jesteś taka uparta! Spójrz!
Dziewczyna spojrzała niechętnie i zamarła.
-Sasuke…. COŚ TY MI ZROBIŁ!?
-JA CI NIC NIE ZROBIŁEM!
-NO TO JAK TO WYTŁUMACZYSZ!? JAK TU PRZYSZŁAM WYGLĄDAŁAM NORMALNIE!
-NIE WIEM! Spokojnie! Musi być jakieś wyjaśnienie….
-Wyjaśnienie… wyjaśnienie…
Dziewczyna usiadła na ziemi i złapała się za głowę. Na samym jej czubki wyrosła jej para kocich uszu.
-Boże… skąd to się wzięło…. -szepnęła pod nosem dotykając i oceniając ich wielkość.
-Musi…Musi być na to jakieś logiczne wyjaśnienie….-powtarzał Sasuke chodząc bez celu po pokoju. Co jakiś czas zerkając na oszołomioną dziewczynę.
-Sasuke…..-szepnęła spoglądając na niego.

-Co my teraz zrobimy?-dodała a chłopak kucnął obok niej.
-Spokojnie. Ja coś wymyśle. Obiecuje…-powiedział głaszcząc ją po głowie.
-Obiecujesz?
-Tak obiecuje.
-Sasuke….
-Słucham?
-Już nic…
Chłopak spojrzał na nią. ,,Urocza…Ona jest urocza…. BOŻE… DLACZEGO MNIE TAK KATUJESZ!!!??..’’

A to był dopiero początek. Sasuke nie mógł wiedzieć… jakie katusze przyjdzie mu jeszcze znosić…

1 komentarze:

  1. ... GENIALNE! Chociaż wątek z kocimi uszami był trochę nieprzemyślany. Atmosfera wspaniała, a całość jednak została "nadciągnięta" przez uszy. A z wpadnięciem na Neijego - to gdzieś to słyszałam... Może w jakimś hentaiu ;'). Ale cóż, niesamowicie spodobało mi się kilka rzeczy: o tej wyprzedaży, mordercy, i liściach. Zabrzmiało to profesjonalnie. :)
    No i to "urocza". Sasuke z tych opowiadań kojarzy mi się z kolegą. ^ ^
    Ogniowłosa

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Witaj...;) Pozostawiając komentarzyk masz u mnie wielkiego buziaka..:* hehe....;]