ODCINEK 78 ,, Magia klątwa a może przeznaczenie? Cz.5''
-Wszystko ładnie i pięknie ale nadal nie mamy pojęcia jak się tego pozbyć....-szepnął po nosem Uchiha dotykając kocich uszu dziewczyny.
-Kyaaa....Sasuke....to łaskocze....
Hinata zaczęła chichotać, próbując się wycofać z zasięgu rąk chłopaka.
-Przepraszam za wszystko Hyuuga-san...
-W porządku Hibari-chan...Jakoś Sobie z tym poradzimy...Nie przejmuj się...
-Chciałbym być bardziej pomocny...
-Wystarczająco nam pomogłeś...dzięki Tobie wiemy jak wyglądał ten kupiec...Miejmy nadzieje,że jeszcze z miasta nie wyjechał...Jak nam szczęście dopisze znajdziemy go nim się obejrzysz....;D
-Nie wspominając że jakby nie on problemu w ogóle by nie było...-wtrącił Sasuke niby obojętnie.
-No to Ja lecę..
-Papa...Hibari-chan...
Chłopak ruszył w stronę wyjścia. Stanął przy głównej bramie posiadłości, odwrócił się i krzyknął w stronę Sasuke:
-Lepiej dobrze się nią opiekuj bo nie zasługujesz na nią!!!
-Ty Smarkaczu...
Chłopczyk odwrócił się na pięcie, wystawił język i zniknął za murem.
-Ech...szkoda nerwów na taki wrzód na tyłku...
,,,w sumie mam tu większy problem''-pomyślał Sasuke widząc jak Hinata czai się na niedaleko znajdujące się ptaki.
*************
-Nie możesz wrócić do domu.
-Co...co?!-zająknęła się Hyuuga czerwieniąc się.
-Będziemy mieli problem jak ktoś Cię zobaczy w takim stanie.
-No...tak...ale muszę im powiedzieć dlaczego nie będzie mnie na noc....
-Skłam.
-Ej....
-No co? Powiesz że śpisz u koleżanki...że macie coś tam do roboty albo coś w tym stylu...
-Skoro tak mówisz...ale trzeba iść po moje rzeczy.
-Nie trzeba. Już je mam.
-EEEEEEEEEEEEE?! Skąd żeś wytrzasnął moje ciuchy!?
-Jak szukałem tego gówniarza przy okazji odwiedziłem Twój dom.
-Dobra.Nie mów więcej.Nie chce wiedzieć....- No ale muszę iść i im to powiedzieć...
-Nie trzeba...To też załatwiłem.
-e?
-Zmieniłem się w Ciebie i rozmawiałem z Twoją młodszą Siostrą.
-E?
-Całkiem z niej wygadana dziewuszka. W ogóle Cię nie przypomina.
-EEEEEEE?
-No co się tak na mnie patrzysz? Wszystkim się zająłem.
-Nie o to chodzi! Tak w w ogóle to po co się mnie pytałeś czy tu zostanę skoro już wszystko zaplanowałeś!?
-Chciałem się upewnić, że zrobiłabyś to o co Cię poprosiłem.
**********************
,,Wszystko zaplanował...no pięknie...A jakbym się nie zgodziła?...''
Podniosła wzrok znad torby z której się wypakowywała i rozglądnęła po pokoju.
-Jak tu czysto...mimo że chyba go nie używa....
W pokoju było pusto i panował już półmrok. Zapaliła jedną ze świec aby rozejrzeć się dokładniej. Przy na wpół zasłoniętym oknie stało biurko. Stare. Z ciemnego drewna. Ciężkie. Na równoległej ściane komoda a obok niej szafa w tym samym ciemnym kolorze.
Nagle usłyszała jakieś ciche chrupnięcie dobiegające z wnętrza szafy.
Na chwile zesztywniała lecz ciekawość wzięła górę nad strachem. Podeszła bliżej cały czas trzymając w jednej ręce świeczkę. Drugą ręką powoli uchyliła drzwi rozjaśniając wnętrze blaskiem świecy.
-KYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!
Krzyk dziewczyny rozległ się po całym domu. Sasuke wbiegł do pokoju pytając:
-Co...Co się dzieje?
Dziewczyna rzuciła mu się w ramiona i razem upadli na leżący na ziemi futon.
-Sa...Sasuke....-wyszeptała dziewczyna drżącymi wargami kurczowo trzymając się koszuli chłopaka.
-T...tak...?-odpowiedział mimowolnie się rumieniąc.
-Szafa...szafa...szafa...
-Hę?-Chłopak odchylił głowę i spojrzał w kierunku mebla.
-Co z nią?
-w środku...tam....tam...coś było...
Delikatnie się podniósł cały czas podtrzymując przerażoną dziewczynę.
-To pewnie pająk albo jakiś inny robal...
-Nie ...nie....Sasuke....-jej głos drżał a jej ręce coraz bardziej ściskały koszule chłopaka.
-To było coś większego...
Z wnętrza szafy usłyszeli znowu chrobotanie. Dziewczyna przycisnęła się mocniej do piersi chłopaka.
-Hinata...tam nic nie ma...
-a więc....co to za dźwięki....
-Hm...-chłopak zamyślił się.
-Ten dom jest dość stary....wieje dziś mocny wiatr więc może to przez to....
Spojrzał w stronę okna.
-Spójrz...jest mocny wiatr...Myślę, że będzie dzisiaj burza...Dlatego tak wszystko stęka i szeleści. Nie ma co się bać....
-Burza...mówisz, że będzie burza??
-Tak...no nie mów że boisz się burzy...
-Co...!? Ja...nie...nie nie...Oczywiście że nie? Za kogo Ty mnie masz?-zaprzeczała czerwieniąc się.
Chłopak energicznym ruchem złapał za jeden koniec kołdry. Przykrym nim Siebie i Hinate. Przytulił Ją mocno do Siebie i szepnął:
-Nie przeszkadza mi to...Jestem tu...Więc nie masz się czego bać...
W tym momencie usłyszeli pierwszy grzmot. Dziewczyna przytuliła się mocniej i zamknęła oczy.
-Tak...
Po chwili ogarnął ją błogi sen.
Ohayo...!!! Witam...!!!
Hej...;) Oto nowo powstały blog o tematyce SasuHina...Mam nadzieje, że umieszczone tutaj opowiadanie, zostanie pozytywnie rozpatrzone...;)
Serdecznie chciałabym także zachęcić do oglądania filmików, których jestem autorem, oraz do zaglądania w witrynę Youtube.com i oceniania moich prac.(mój nick: kuroinekoxD)
Moje opowiadania będą się pojawiać w każdy piątek( ewentualnie sobote rano...) , chyba, że pojawi się we mnie ogromne natchnienie, to będę dodawać wcześniej...;)
Z upływem czasu, mam zamiar dodać zdjęcia, filmiki itp.
Dlatego prosiłabym o cierpliwość i wyrozumiałość....;D
A więc zapraszam do czytania... i komentowania...;)
Kontakt ze mną:
gg: 13869849
e-mail: kuroinekoxp@o2.pl
(Proszę pisać na e-mail, bo na gg jestem bardzo rzadko ;D)
Serdecznie chciałabym także zachęcić do oglądania filmików, których jestem autorem, oraz do zaglądania w witrynę Youtube.com i oceniania moich prac.(mój nick: kuroinekoxD)
Moje opowiadania będą się pojawiać w każdy piątek( ewentualnie sobote rano...) , chyba, że pojawi się we mnie ogromne natchnienie, to będę dodawać wcześniej...;)
Z upływem czasu, mam zamiar dodać zdjęcia, filmiki itp.
Dlatego prosiłabym o cierpliwość i wyrozumiałość....;D
A więc zapraszam do czytania... i komentowania...;)
Kontakt ze mną:
gg: 13869849
e-mail: kuroinekoxp@o2.pl
(Proszę pisać na e-mail, bo na gg jestem bardzo rzadko ;D)
14 grudzień 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

świetne opowiadanie czekam na następną :***
OdpowiedzUsuń na zawszeŁiiiiiiiiii........... Do tej scenki nie brakuje niczego... no chyba że małego całusa,ale na razie to zbędne !!!! PIęknie!!!!! CHCĘ NASTĘPNE!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszePodoba mi się ten pomysł w zamianie w kota.
OdpowiedzUsuń na zawszeDo tego, nie wiedziałam, że Sasuke jest taki śmiały. Ciekawe, jak wyglądałaby jego mina, jak pakuje jej bieliznę ;p
Super rozdział :D
Super, że zaczełaś tak dużo dodawać. Świetny moment w tej notce. Czekam na następną;D
OdpowiedzUsuń na zawszeHinacia
Świetne, genialne brawo ! : D
OdpowiedzUsuń na zawszeSwietnie. < 33 .
OdpowiedzUsuń na zawszePolece u siebie twój blog . < 33
Zapraszam na mój http://hinata-dawno-zapomniane-uczucie.blog.onet.pl/ .
Ja chcę więcej!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo dobre opowiadanie
OdpowiedzUsuń na zawszeMasz super opowiadanie i bloga, proszę jak byś mogła to zerknij i daj komcia, na moim blogu
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://sakura-haruno-jej-sen.blog.onet.pl/ oczywiście jak byś miała czas i jak byś chciała ;-]
Super :) czekam na następny rozdział :D
OdpowiedzUsuń na zawszeIle nagle spamu 0o.
OdpowiedzUsuń na zawszeNaprawdę świetne opowiadanie, chociaż dziwię się, że gdy znalazła się tak blisko z Sasuke ostatnio to spieprzała, aż się kurzyło :>
Ale naprawdę dobre. Nawet nie znalazłam błędów. :)
Ogniowłosa