Ohayo...!!! Witam...!!!

Hej...;) Oto nowo powstały blog o tematyce SasuHina...Mam nadzieje, że umieszczone tutaj opowiadanie, zostanie pozytywnie rozpatrzone...;)
Serdecznie chciałabym także zachęcić do oglądania filmików, których jestem autorem, oraz do zaglądania w witrynę Youtube.com i oceniania moich prac.(mój nick: kuroinekoxD)
Moje opowiadania będą się pojawiać w każdy piątek( ewentualnie sobote rano...) , chyba, że pojawi się we mnie ogromne natchnienie, to będę dodawać wcześniej...;)
Z upływem czasu, mam zamiar dodać zdjęcia, filmiki itp.
Dlatego prosiłabym o cierpliwość i wyrozumiałość....;D
A więc zapraszam do czytania... i komentowania...;)


Kontakt ze mną:
gg: 13869849
e-mail: kuroinekoxp@o2.pl
(Proszę pisać na e-mail, bo na gg jestem bardzo rzadko ;D)

12 styczeń 2012

ODCINEK 79 Magia klątwa a może przeznaczenie? Cz.6''








W październiku niewiele jest naprawdę pięknych dni, kilka jednak się zdarza. Czyste niebo ma barwę błękitu tak głębokiego i doskonałego, że na tym tle wszystko wydaje się piękniejsze. Drzewa wzdłuż ścieżki mają barwę karmazynu, złota, rdzy, oranżu i burgunda. Każdy kolor jaśnieje jak neon, pulsując w ciężkich promieniach słońca. Powietrze jest chłodne ale nie zimne. To pogoda na przechadzki po lesie z kimś, kogo chce się trzymać za rękę.

-Ponieważ nie mam go przy Sobie, muszę nacieszyć się tym, że mam szanse chociaż spędzić z nim misję...-szepnęła pod nosem Sakura wzdychając ciężko.
Szła szybkim, energicznym krokiem. Przy końcu alejki skręciła w lewo.
-Sakura-chan!
-Oooo...Naruto...-powiedziała nagle się zatrzymując.
-Prawie na mnie wpadłeś.
-Przepraszam.
Spojrzała na niego i głośno westchnęła, widząc jego rozpromienioną twarz.
,,I z czego się tak cieszysz, Głuptasie?''
Uśmiechnęła się i poszli razem przed Siebie.

***********************************

-hmmmmmmm....
-Zastanawiam się czy to jest to o czym myślę....-zastanawiała się Naruto patrząc wraz z Sakurą na Uchihe, który właśnie przyszedł wraz z Kakashim.
-Przepraszam,że tak nagle Sasuke, ale nie miałem za bardzo wyboru...a tak poza tym...
Kakashi zwrócił się w stronę Uzumakiego i Haruno.
-Nie miałem serca ich rozdzielać...
-Jest słodziutki! -krzyknęła Sakura zabierając z rąk chłopaka czarnego kota.
-Cze...czekaj! Nie dotykaj jej!-krzyknął Uchiha wyrywając jej z rąk zwierze.
-Nie dotykaj jej!-warknął do dziewczyny i zwrócił się do opiekuna grupy:
- Kakashi! Co to ma znaczyć? Nie miałem mieć żadnych misji przez kilka dni! Dlaczego akurat mnie potrzebujecie!?
-ach....opowiem Ci po drodze. Na razie powiem tylko,że sama Hokage prosiła abyś wziął udział w tej misji. A co ważniejsze. Co zamierzasz zrobić z tym kotem?
-Tak! Sasuke-kun. Skąd go masz? Przygarnąłeś go?-pytała Sakura wyciągając ręcę w kierunku zwierzęcia.
-ee...to....znalazłem go jakieś dwa-trzy dni temu koło mojego domu...
-Oooo...A jak się nazywa?
-HI...Hina-....chan....tak...Hina-chan....
-Hina-chan? Co za głupie imię dla kota.-skwitował Naruto przyglądający się zwierzęciu.
-To kotka prawda? Jest całkiem urocza....
Uzumaki wyciągnął rękę i pogłaskał zwierze za uchem. Kot wyślizgnął się z objęć Uchihy i wskoczył w ramiona blondyna.
-Hm...chyba Cię lubi, Naruto...
Sasuke stał zamurowany, czerwieniąc się lekko.
-Tak myślisz, Sakura? Do tej pory zwierzęta zbytnio za mną nie przepadały...-rzekł blondyn po czym zwrócił się do kota pocierając swoim nosem o nos kotki.
-Może powinienem Cię przygarnąć? Co Ty na to aby zostawić tego zrzędę i zamieszkać ze mną?
-NARUTO!
-Co?! Co!?
-Oddawaj ją!
-Ach daj spokój...
-Oddawaj!
-Nie!
Po krótkiej wymianie zdań Sasuke próbował odebrać kota blondynowi lecz ten zwinnie go ominął i zaczął uciekać pokazując mu przy okazji język.
-Daj spokój Sasuke...To Tylko kot...!
-Oddawaj go Usuratonkachi...!!!
-Spadaj! Teraz tym bardziej Ci go nie oddam....!
-Ty Idioto! To nie jest zwykły kot!! To jest...jest...
-O co Ci chodzi ? Zachowujesz się jakoś dziwnie...?
-To jest...-Uchiha spojrzał na twarze wszystkich tu obecnych. Nastała chwila ciszy po czym spuścił głowę.
,,I co teraz!? Przecież nie powiem im co się stało rano. Przecież mi nie uwierzą! Ja sam praktycznie w to nie wierze....''

**************


GODZINĘ WCZEŚNIEJ.



Promienie słońca przebijały się zza ciemnych zasłon. Powoli, wręcz nieśpieszno zaczęły otulać swym blaskiem kawałek ciemnego biurka, następnie powoli przesuwały się po ziemi w kierunku starej, wielkiej komody. Sasuke poczuł na policzku znajome ciepło. Otworzył oczy po czym szybko je zmrużył. Słońce o wschodzie było zbyt jasne by patrzeć na nie osobiście.
Przesunął lekko głowę i poczuł łaskotanie na prawym policzku. Uśmiechnął się do Siebie, odwrócił się całkiem w stronę dziewczyny i rzekł:
-Dzień...Dobry.
Nie takiego widoku się spodziewał. Jak przy puszczał że zobaczy zaspaną, uroczą Hinatę która zapewne zarumieniła by się na jego widok. Lecz nie. Przed nim siedział czarny kot przyglądający mu się z zaciekawieniem ciemnymi jak węgiel oczkami.
-Hi...HINATA! TO TY!?-krzyknął Sasuke zrywając się z łóżka, podnosząc kota i przyglądając mu się z bliska.
-Hi...Hinata...Ty...niemożliwe...
Kot wyciągnął pyszczek w jego stronę i polizał go po nosie.
Chłopak zarumienił się a w jego głowie kotłowało się mnóstwo myśli.


********************


...a potem zjawił się Kakashi. Dokończył w myślach Sasuke po czy podniósł wzrok i rzucił okiem jeszcze raz na swych towarzyszy.
Westchnął i zrezygnowaniem wymamrotał.
-...to kot. Mój kot. Jest dla mnie ważny, więc proszę...Oddaj mi go.
-Eh...masz. -westchnął Naruto oddając chłopakowi zwierze.-Trzeba było mówić tak od razu...
-IDIOTA...-rzekł Sasuke zabierając kota i uderzając blondyna pięścią w głowę.

5 komentarze:

  1. No. Jutro wrzuce kolejne bo napisałam kilka rozdziałów...;D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Świetnee ! Czekam na kolejne :* Hinata kotek, kawaii ^^

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Hahaha!! Naprawde się śmiałam czytając te notke. Ciesze się, że nareszcie są zdjęcia, można się bardziej wczuć. LICZE, ŻE TAK JAK NAPISALAS WRZUCISZ NIEDLUGO!!;D

    Hinacia

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Muahaha, dawno się tak nie śmiałam .
    Świetna notka . ; ]

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Genialne! Nie dziwię się, że od razu wskoczyła na ramiona Naruto, ale chyba jakiś czas temu porzuciła miłość ku niemu, hem?.. :)
    Ogniowłosa

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Witaj...;) Pozostawiając komentarzyk masz u mnie wielkiego buziaka..:* hehe....;]